wtorek, 8 października 2013

Czyli mądry polak (i matka też) po szkodzie.


Są takie rady, które słyszałam od kilku osób (niespowinowaconych ze sobą, a nawet nie znających się nawzajem, wiec spisek wykluczam), a których za cholerę nie chciałam przyjąć.
W ciąży jednym z najczęściej słyszanych przeze mnie zdań było:
Wyśpij sie teraz! Śpij kiedy tylko możesz! Myślałam, że uparli się na mnie z tym spaniem. Jakie spanie? Jestem w ciąży, mam dużo energii, nie chce mi się spać. Same śpijcie! Począwszy od Mamy, po koleżankę, która dopiero co urodziła. Nie przyjęłam ich rady do serca, uważając że nie nadaję się do spania w godzinach innych niż do tej pory, nie mówiąc już o drzemkach w ciągu dnia.
Gdy urodziłam, myślałam ze odpuszczą, a tu znów te same rady: śpij kiedy możesz.  Dziecko śpi, śpij i Ty. Taa jasne, pedzę lecę. Jak tu spać skoro na rękach trzymam najpiękniejsze dziecko świata. Muszę się na nie napatrzec! Nie będę spać!
I właśnie dziś pożałowałam każdego dnia, w którym nie skorzystałam z tej rady ! około 280 dni ciąży plus 159dni życia mojego Dziecięcia daje razem ponad rok snu! Jaka głupia byłam, że nie spałam przez ten rok! Oj tam rok, gdybym każdego dnia pospała minutę dłużej, byłabym dziś wyspana o 440 minut bardziej, a mi zabrakło dziś  tylko godziny snu. Godziny snu rano i godziny wieczorem. Chyba od jutra wezmę te rady do serca i będę spać minutę dłużej. W ciągu miesiąca będę 30minut bardziej wyspana i bardziej cierpliwa. Bo moje dziecię zapewne będzie chciało mniej spać – miejmy nadzieje ze od następnego miesiąca jak  będę już miała trochę minut snu w zanadrzu.

Dlatego jak słyszę kolejna nowinę: „jestem w ciąży” , zaraz po gratulacjach dodaję: śpij ile możesz i kiedy tylko możesz. Prawdopodobnie wywołując tylko uśmiech na twarzy tej osoby..

10 komentarze:

  1. Oj to prawda:) Z tym, że każda przyszła mama nie korzysta bo pewnie nie chce słuchać , że ciąża to nie choroba i nie można ciągle odpoczywać. To prawda- nie choroba , ale trzeba magazynować energię na później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to nie choroba, ale szczególny czas :) szkoda że nie wszyscy tak na to patrzą - np. ludzie w kolejce do kasy...

      Usuń
  2. nie wierzę w spanie "na zapas" - fizycznie niemożliwe, wkurzała mnie ta rada, bo oczywiście słyszałam na kazdym kroku. za to spanie, gdy dziecko śpi? o tak! to powinien byc przymus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorzej jeśli Mama nie umie zasnąć w dzień ;/ wtedy robi się problem :)

      Usuń
  3. Uznałam, że Twój blog zasługuje na wyróżnienie dlatego nominowałam Cię do Liebster Blog award! Wiem, że nie każdy lubi Tagi, ale ten jest jako takie wyróżnienie dla ciekawych blogów które zasługują na rozgłos. Jestem też ciekawa Twoich odpowiedzi na moje pytania.
    Więcej informacji na moim blogu: http://kugulelka.blogspot.com/
    Pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, ale nie skorzystam, lańcuszkom wszelakiego typpu mówię nie.

      Usuń
    2. :) nic nie szkodzi .... też za tym nie przepadam.
      A ja np. pospałabym ale meczy mnie bezsenność .

      Usuń
    3. a w którym miesiącu ciąży jestes? mnie bezsenność męczyła bliżej rozwiązania,a jak już zasnęłam to śniła mi się moja dzidzia :)

      Usuń
  4. Będąc w ciąży też to słyszałam ciągle "wyśpij się na zapas" itp. Jakoś teraz nie potrzebuję tyle snu jak w ciąży pomimo tego, że moja Zosia w ciągu dnia śpi po 30 min i jak bym się obok niej położyła to byłabym bardziej dobita, ale jakoś moje życie co do snu się unormowało i nie jest tak źle :)
    Zapraszam do siebie na bloga http://zosiulinkowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę pocieszyć że moja córeczka praktycznie od początku śpi mało w ciągu dnia.. jedynie na spacerach z Babcią śpi długo, no ale wtedy nie mogę pospać ;/

      Usuń